MONGOLSKA MATKA NASZEJ CÓRKI CZYLI RÓŻNE TWARZE MIŁOŚCI

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Mówiłam i mówię córce, że ma dwie matki, jedną – mongolską. Lekarka z Mongolii odmieniła nasze trudne życie, gdy dziecko miało siedem lat. Były łzy radości i kwiaty. I całe morze wdzięczności, bliskiej miłości. Nasza relacja trwa ponad dwadzieścia lat. Za wizyty córki ukochana pani doktor od dawna nie bierze pieniędzy. Teraz nasze wnuczęta od mongolskiej babci dostały narodowe mongolskie stroje – jedwabne płaszcze i misternie zdobione nakrycia głowy. A Mongolia – kraj nieznany, kulturowo obcy – jest bardzo bliska naszym sercom, także – ze względu na dzielność, z jaką mongolskie kobiety kultywowały, z narażeniem się na represje z utratą

Continue reading »

DLACZEGO POWSTAŁY PYP I MYP…

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Oczywiście – IBO i my, szkoły IB, mamy pewną misję… Chodzi – choć być może dla niektórych to twierdzenie jest nazbyt patetyczne – o zmienianie świata na lepsze. W tym zakresie PYP i MYP sprawiają, że uczniowie lubią szkołę; ciężko pracują, bawiąc się jednocześnie. Uczą się pracy w grupach. Dobrze się komunikują, poznają języki obce jako narzędzia komunikacji. Mają trening w sprawowaniu roli lidera, a także – w przygotowywaniu prezentacji. Są otwarci na problemy społeczne, empatyczni, ale też – energiczni i śmiali. Eksperymentują, wyciągają wnioski, realizują swoje pomysły. Faktem jest, że Diploma – program licealny – była pierwsza. Dopiero później

Continue reading »

NIE MAMY CZASU NA NIEMIŁOŚĆ

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Tak się składa, że od wielu lat niemal codziennie przejeżdżamy ul. Dolną, w dół. Często – w porze korków. Mam sporo czasu na oglądanie elewacji mijanych domów. Kiedyś wzruszały mnie napisy: „Dolny Mokotów wita”, „1944 pamiętamy”, kotwice – symbol Polski Walczącej… Etos powstańczy jest bliski mojemu sercu. Przywiązanie do Warszawy, mojego kochanego, rodzinnego miasta, którego nie umiałabym zamienić na żadne inne, także… Przywiązanie do Mokotowa, na którym się urodziłam, do Ochoty, na której spędziłam dzieciństwo i młodość… Do Ursynowa, który pokochałam ze względu na bliskość Lasu Kabackiego… Wzruszały mnie dwa portrety Kazimierza Dejny po lewej stronie ulicy Dolnej, choć trudno

Continue reading »

INAUGURACJA ROKU SZKOLNEGO 2017/2018

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

No i kolejna inauguracja za nami…. Jestem pod wrażeniem rewelacyjnego wykładu inauguracyjnego, który wygłosiła nauczycielka fizyki w liceum – Marta Wolak. Wykład inauguracyjny jest naszą licealną tradycją od samego początku. Był to jednak pierwszy – w dwudziestopięcioletniej tradycji szkoły – wykład wygłoszony nie przez humanistę… I od razu – genialny! O wolności badawczej. O fascynacji zjawiskami przyrody i próbach przewidywania tych – niebezpiecznych dla człowieka. O różnych wewnętrznych impulsach i imperatywach, których warto słuchać, by żyć po swojemu, rozwijać się i być szczęśliwym. A także o badaniach, prowadzonych od 80 lat przez Uniwersytet Harvarda, które pokazują, że poziom szczęścia człowieka

Continue reading »

WILKOŃ, DON KICHOT, PAN TADEUSZ I HORYNIECKIE JERZYKI

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Rok temu, wiedząc o zbliżającym się remoncie budynku, który był miejscem gniazdowania wielu jerzyków, napisałam do horynieckiego wójta maila. Poddałam mu w nim pomysł wybudowania w Horyńcu wieży lęgowej dla tych ptaków. Wójt jak to wójt – nie odpisał. Kiedy w tym roku przyjechaliśmy do Horyńca, przywitał nas pięknie odnowiony budynek sanatorium i … dojmujący brak jerzyków. Zrobiło się smutno… Za to życie kulturalne niesłychanie się wzbogaciło. Oprócz wspaniałych koncertów, organizowanych w okolicznych cerkiewkach, Festiwalu Dziedzictwa Kresów, powstała nowa inicjatywa założyciela Czułego Barbarzyńcy Tomasza Brzozowskiego (swoją drogą – jak on tutaj trafił?) – Teatralny Zdrój. W jej ramach – warsztaty,

Continue reading »

1 SIERPNIA

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Data, która zmusza do zatrzymania się, zastanowienia, wspomnień… A wokół – szum medialny: czemu wybuchło, w czyim interesie, lepiej, żeby w lipcu, lepiej, żeby w ogóle, a dowódcy to bohaterowie czy mordercy, zbrodniarze, którzy lekkomyślnie zgotowali ludności Warszawy hekatombę. I tak w kółko, jak co roku… Dla mnie to przede wszystkim rodzinne historie i myślenie – i tak nazbyt częste – o cioci Jance, która niańczyła mnie 9 lat, żołnierzu AK, łączniczce w powstaniu warszawskim. Ta wilga, którą słyszałam kilka dni temu… I ta cała przyroda tak dla mnie ważna… Wypatrywanie czajki w Kątach Rybackich… Obserwowanie w Horyńcu bocianów, dzięciołów,

Continue reading »

WAKACJE

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Budzi już nie budzik. Na szczęście. Zza otwartych drzwi balkonowych słychać świetnie – czasami pianie kogutów, częściej rozmaite poświstywania, ćwierkania i inne ptasie trele- morele. A raz nawet – dźwięczny, bardzo dźwięczny zaśpiew wilgi. Wilgę widziałam ostatnio jakieś dziesięć, kilkanaście lat temu. Słyszałam często podczas wakacyjnych wyjazdów w dzieciństwie. Tym bardziej – wzrusza. Pierwszy poranny świadomy oddech – pachnie miodnie, chlebowo, ziołowo i słonecznie. Przed południem – obserwacja bocianów, pięciu lub sześciu, kołujących nad polaną. Pięknie wykorzystują powietrzne prądy, w ogóle nie poruszają skrzydłami. Popołudniu wiewiórka z rozpędu przebiega pod leżakiem i nawet się pod nim na moment zatrzymuje. Dzięcioły

Continue reading »

WITAJCIE NA ŚWIECIE!

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Chyba nadeszła pora, by z radością ogłosić światu, że moje zastępczynie – przedszkolna i podstawówkowa – właśnie zostały mamami. Ania 30 czerwca urodziła Natalię/Zuzię, Kasia 1 lipca wydała na świat Michalinę. Gratulujemy i życzymy mamom i małym córeczkom dużo zdrowia i radości!

Continue reading »

MINĄŁ ROK…

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Kolejny… Za nami… Bardzo udany… Tak bardzo, jak uroczystości zakończenia roku szkolnego 2016/2017  pod trzema naszymi adresami: przy Abramowskiego 4, Górskiej 7 i Stępińskiej 13. W podstawówce obejrzeliśmy radosny występ dzieci z klas 0 – 3, pod chmurką, łaskawą dla nas bardzo. Przedszkolaki zabrały nas w letni rejs w tropiki. Rolę kapitana statku brawurowo zagrała szefowa przedszkolnej kuchni – „ciocia Małgosia”. Na Abramowskiego było filmowo i debatancko. Chciałabym podkreślić rolę jubileuszu dwudziestopięciolecia szkoły i wizytacji IBO w tworzeniu niezwykłego tegorocznego klimatu naszego szkolnego funkcjonowania. Zastanawiam się, co zrobić, by kolejny rok był jeszcze lepszy – przecież następny jubileusz dopiero za

Continue reading »

DUUŻO!

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

DUUUŻO! Dużo ważnych, dobrych rzeczy dzieje się w naszej szkole. Nadchodzące zakończenie roku szkolnego generuje jednak tyle obowiązków, że trudno się skoncentrować nawet na najważniejszych i najbardziej radosnych sprawach. Skoncentruję się na trzech. Wyniki egzaminu gimnazjalnego. Z założenia nie ścigamy się w rankingach. Wyniki jednego testu nie mogą być miernikiem jakości pracy szkoły, zwłaszcza jeśli test jest polskojęzyczny, a szkoła ma charakter międzynarodowy. Nie ma w naszej szkole praktyki brania zwolnień lekarskich na czas egzaminów przez uczniów obcojęzycznych lub po prostu – słabszych. Taki proceder stał się niestety normą w niektórych szkołach, które dbają o swoje miejsce w rankingu. Nie

Continue reading »