REKLAMA DŹWIGNIĄ HANDLU?

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Było takie powiedzenie, funkcjonujące w PRL-u, autorstwa prawdopodobnie Henryka Jagodzińskiego. Hasła reklamowe tworzyli także inni twórcy, nawet tak wybitni jak Melchior Wańkowicz : „Cukier krzepi”, „LOTem bliżej”; czy – Agnieszka Osiecka: „Coca cola to jest to”.

W pewnym okresie uwielbiałam książki Wańkowicza, ale nigdy nie wierzyłam, że cukier jest zdrowy. Nie korzystałam też nadmiernie z usług LOT-u. Owszem, był czas, kiedy piłam sporo coca coli. Była ona wtedy hitem sezonu, smakowała niedostępnym Zachodem. Zapewne piłabym ją równie często także, gdybym nie kochała Agnieszki Osieckiej i nie znała wymyślonej przez nią reklamy.

Zastanawiam się, jak działa reklama…

Telewizji „zażywam” w dawkach … homeopatycznych. A jednak jednym z ulubionych punktów programu są nieliczne – o zgrozo!!! – reklamy! Głównie… piwa. Żywiec. Tyskie. Żubr.… Czasami – sklepów sieci „Żabka”. Niekiedy – „McDonald’s”. Bawią, cieszą, czasem – wzruszają, jak ostatnia – z parą zakochanych nastolatków… Piwo piję incydentalnie, wyłącznie w upały i niekoniecznie – wymienionych wyżej marek. W „Żabce” byłam raz w życiu przejazdem w Gdańsku. W „McDonaldzie” też raz, za to – w Chinach, kiedy nasze bardzo młode wówczas dziecko nie chciało korzystać z miejscowej kuchni i stołowaliśmy się głównie w „Pizza Hut”. Poza tym „McDonaldy” omijam szerokim łukiem, bo denerwuje mnie ich zapach…

A więc jak to działa… Bo przecież te reklamy kosztują sporo… Żadnej z moich ulubionych reklam nie udało się zamienić mnie w konsumentkę reklamowanego produktu ani wykreować we mnie nowych potrzeb… Reklam kiepskich nie oglądam i tym bardziej nie przyjmuję do wiadomości, jakie hasła głoszą.

Czasami zlecam reklamę szkoły. Dzieje się to przed spotkaniem dla kandydatów – wtedy po prostu staram się, aby w świat poszła informacja o dacie, godzinie i miejscu spotkania. I to działa.

Natomiast oddziaływania reklamy literackiej lub filmowej nie rozumiem i nie doświadczam. Dziwię się jej istnieniu…. Choć wzbogaca ona często język i kulturowe kody. Na hasło: „Cukier krzepi” spożywający mocniejsze trunki naród w dawnych czasach stworzył odzew: „Wódka lepiej (wymawiane: „lepij”)”. Na hasło: „Lataj LOTem”, pojawił sie odzew: „Będziesz potem”. Dziś mówi się czasem: „rano kawka, wieczorem żubr”. Bywało i bywa zabawnie, ale jakim cudem to reklamuje cokolwiek…. ?

 

 

 

Leave a Reply