Bardzo lubiliśmy tańczyć przy jej piosenkach i – jej charakterystyczny, zachrypnięty głos. Przypominają się szalone imprezy w klubie „Pomerania” na Ursynowie. Lata dziewięćdziesiąte. Tańce do czwartej nad ranem! I kilka par moich zdartych pantofli.
Dzisiaj zmarła Bonnie Tyler.
