Wciąż jestem w szoku. Niedawno był w szkole, jak zwykle uśmiechnięty i żartobliwy. Wczoraj nie przyszedł na zajęcia i nie odbierał telefonu. Rozpoczęliśmy poszukiwania, których efektem była dzisiejsza okołopołudniowa informacja o Jego śmierci.
Wstrząs był ogromny dla nas wszystkich.
Darek Woronko pracował w naszej szkole szesnaście lat. Wcześniej geografii w liceum uczyła jego żona Basia, cudowny dydaktyk, wybrała jednak karierę naukową.
Darek był geografem i w MYPie, i w liceum. Jednym słowem uczył tego przedmiotu wszystkich uczniów. Był uwielbiany przez młodzież; zawsze wrażliwy na jej potrzeby i problemy. Potrafił indywidualizować proces dydaktyczny i tworzyć z młodymi ludźmi wspierające ich relacje. Zdarzało mu się być wychowawcą klas. Wielokrotnie organizował rozmaite szkolne wyjazdy. Pozytywnie reagował na wszelkie prośby i potrzeby dyrekcji szkoły, związane ze sprawami organizacyjno-porządkowymi, zawsze chętny, by pomóc, wesprzeć, przejąć czyjeś obowiązki. Życzliwy, serdeczny, zaangażowany w życie szkoły.
Darku, trudno uwierzyć, że jesteś już tylko historią Monnet International School, że nie spotkamy Cię już nigdy na szkolnym korytarzu, w pokoju nauczycielskim, czy – klasie.
Przytulam do serca Basię! Chyba wiem, jak Ci ciężko!

