Na początku lutego napisałam taki tekst do Gazety Monneta:
SŁOWO O SŁOWIE
Od SŁOWA wszystko się zaczęło. SŁOWO ma moc tworzenia WSZYSTKIEGO!
Tak głosi Biblia.
Więcej: zdaniem wieszcza – także słowo jedynie pomyślane, niewypowiedziane…
„Człowieku! Gdybyś wiedział, jaka twoja władza!
Kiedy myśl w twojej głowie jako iskra w chmurze
Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza,
I tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze;
Gdybyś wiedział, że ledwie jednę myśl rozniecisz,
Już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły,
Tak czekają twej myśli – szatan i anioły:
Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz;
A ty jak obłok górny, ale błędny, pałasz
I sam nie wiesz, gdzie lecisz, sam nie wiesz, co zdziałasz.
Ludzie! każdy z was mógłby, samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony.”
(Adam Mickiewicz, Dziady, część III, Prolog, Utwory dramatyczne w opracowaniu Stanisława Pigonia, Kraków, 1949 rok, s.133)
Mam wrażenie, że ludzkość zapomniała o wadze i sile słów, także niewypowiedzianych! Powszechne jest przekonanie, że najważniejsze są przedmioty i wartości liczbowe… Do wypowiadanych – a tym bardziej tylko pomyślanych – słów nie przywiązujemy wagi. Pozwalamy sobie na złe, nieuważne, nieroztropne, nieprzemyślane, brzydkie, niechlujne, kalekie wypowiedzi. Zaśmiecamy nimi nasze wewnętrzne i zewnętrzne środowisko. Oblepia nas ich miernota, brzydota, zło i głupota… Wysysa z nas energię. Odbiera radość życia. Zwłaszcza – młodym ludziom, którzy zanurzeni są po uszy w świecie tzw. fake news’ów, werbalnego okrucieństwa i bylejakości, i wydaje im się, że inny świat nie istnieje. Cierpią, ale nie potrafią się z tego błędnego koła wyrwać i sami, będąc jej ofiarami, współtworzą paskudną, cyfrową, odhumanizowaną rzeczywistość.
Pojawia się pytanie – czy powrót do świata pięknych, dobrych, mądrych, wyważonych słów wciąż jest możliwy… Czy wciąż jeszcze jest możliwy zwrot – od sieczki informacyjnych postów, byle jakich i jakże często nieprawdziwych – do literatury pięknej i do rzetelnej literatury naukowej… Czy młode mózgi są w stanie się na nich skupić… Czy to, co robimy w szkole, nie jest trochę takim „zawracaniem kijem Wisły”…
Z drugiej jednak strony – jeśli SŁOWO ma moc tworzenia WSZYSTKIEGO – róbmy swoje! Używajmy pięknych, mądrych słów! Celebrujmy je! Rozkoszujmy się nimi! Pokazujmy ich siłę, urok i znaczenie! Próbujmy odczarować rzeczywistość! Bez względu na wszystko! Może się uda! Chociaż troszeczkę!
