MEDUZA

Obudziłam się dzisiaj zlana potem. Śniło mi się, że w poniedziałek idę do szkoły i że czekają mnie w jednym roku dwie matury – polska i IB. A przecież już nic nie pamiętam i w dodatku mam problem z angielskim! Ratunku!!!

Podobne sny zdarzały mi się wcześniej często…

Podczas poniedziałkowej rady pedagogicznej Angelika Maj przywołała – za Agnieszką Cegłowską-Lepszy (profil na FB) – trafną metaforę nauczyciela-Meduzy, tej mitologicznej, najmłodszej z trzech Gorgon. Myślę, że można tę wyjątkowo trafną metaforę rozciągnąć na szkołę. Meduza budziła trwogę. Sam jej widok zamieniał człowieka w kamień. Podobnie szkoła – jest instytucją, trzeba w niej przestrzegać różnych zasad i procedur, które mogą być dla niektórych trudne – zaliczać egzaminy, podlegać ocenie, wywiązywać się z licznych obowiązków. To może powodować lęk, zwłaszcza gdy – tak jak teraz – kończy się cudowny czas wakacji i znów trzeba będzie się przestawić na szkolny tryb.

Z drugiej jednak strony wizerunek Meduzy umieszczano na tarczach i hełmach żołnierzy. Pełnił funkcję ochronną. Dawał siłę i poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość odniesienia zwycięstwa. Podobnie – szkoła. Uczy funkcjonowania w społeczeństwie, radzenia sobie ze stresem, budowania relacji, rozwiązywania konfliktów i problemów, daje bezpieczną przestrzeń do systematycznej nauki i rozwoju intelektualnego, emocjonalnego oraz społecznego. Nauka na wysokim poziomie daje z kolei szansę na zawodowy sukces. Daje też siłę, by samodzielnie zmierzyć się z życiem i sobie w nim dobrze radzić.

Niektórzy rodzice chcieliby usunąć z życia swoich dzieci wszystkie kłopotliwe, trudne, budzące niepokój, czy nawet strach doznania i doświadczenia. Bez nich jednak, bez nauczenia się radzenia sobie z nimi, dziecko nigdy nie nabierze mocy, by sprostać wyzwaniom, które je czekają w przyszłości.

Kontakt z Meduzą jest potrzebny, by – jak Perseusz – zostać herosem i zwycięzcą!

Leave a Reply