Od 15 do 17 kwietnia trwała w szkole największa do tej pory wizytacja IB. Wizytowało nas sześcioro wybitnych edukatorów – Egipcjanin, który przewodniczył delegacji IB, Brytyjczyk o korzeniach pakistańskich, Brytyjka, Szkotka z podwójnym obywatelstwem także niemieckim, Libańczyk mieszkający w Dubaju, który ze względu na sytuację geopolityczną nie mógł dojechać i pracował online oraz Turek pracujący w Norwegii. Wszyscy związani są ze szkołami IB, są ich dyrektorami lub koordynatorami któregoś z trzech programów – PYP, MYP i DP, a oprócz tego wizytują szkoły IB w naszym regionie: Afryka, Europa, Bliski Wschód. Znają więc od podszewki bardzo wiele szkół.



Poprzednia wizyta IB u nas miała miejsce w 2021 roku. Ze względu na pandemię odbyła się online i była – na mój wniosek – pierwszą wizytacją totalną, obejmującą wszystkie trzy programy. Wcześniejsze odwiedziny międzynarodowych edukatorów odbywały się stacjonarnie, ale w ramach poszczególnych programów, osobno.
Wydarzenia tego tygodnia miały więc charakter wyjątkowy. Jest bowiem znacząca różnica między spotkaniami face to face, a wpatrywaniem się w ekrany laptopów. Oprócz planowych spotkań z określonymi grupami osób – goście mogą zajrzeć w każdy kąt, porozmawiać na korytarzu z przypadkowo spotkanymi osobami. Spotkania bezpośrednie są w oczywisty sposób pełniejsze, wyraźniejsze, prawdziwsze.
No i się zadziało!!! Obejrzeliśmy się w oczach osób bardzo doświadczonych i profesjonalnych, związanych z nauczaniem i zarządzaniem szkołami. Mogliśmy potwierdzić naszą absolutną wyjątkowość. Sami wybraliśmy temat ewaluacji: Wellbeing. Trudno mierzalny, trudny do wykazania i udowodnienia, a jednak – w pełni się udało. Koordynatorką tego obszaru aktywności szkoły w MYP i liceum jest Marta Pokorska. Wizytatorzy byli pod wrażeniem naszych uczniów – ich otwartości, śmiałości, kultury osobistej, dumy z bycia częścią naszej wspólnoty. Byli też pod ogromnym wrażeniem jakości wzajemnych relacji między pracownikami szkoły oraz między nauczycielami a uczniami oraz – poziomu troski o ucznia i nauczycielskiej empatii. Podziwiali naszą otwartość, wzajemną życzliwość, swoisty klimat panujący w szkole – pełen sympatii, akceptacji, współpracy i szacunku oraz wysoką kulturę pracy. Padały takie określenia jak: amazing, lovely. Pojawiły się łzy – i to nie tylko w naszych oczach (w tym – niżej podpisanej), ale także w oczach naszych gościń. Podkreślano głębokie zrozumienie filozofii IB, przejawiające się w każdym działaniu naszej szkoły. Słów uznania i podziwu, które usłyszałam pod swoim adresem, wystarczy do obdzielenia każdego z tych trzydziestu czterech lat, odkąd prowadzę szkołę.
Chwalono staranność przygotowanej przez nas dokumentacji, a także wzorową organizację pobytu naszych gości w Warszawie. Tu podziękowania należą się zwłaszcza koordynatorom – Angelice Maj, Joli Borodzik i Arturowi Smadze.
Doceniono profesjonalizm zajęć prowadzonych przez naszych nauczycieli i ich wysoki poziom merytoryczny. Ogromny zachwyt – po raz kolejny! – wzbudziła praca Marzenki Mróz. Podczas poprzedniej stacjonarnej wizytacji PYP było podobnie.
Bardzo dziękuję wszystkim nauczycielom – i tym doświadczonym, i tym, którzy dopiero co rozpoczęli pracę w naszej szkole i w programie IB. Wszyscy daliście radę! Pokazaliście też prawdziwy teamwork – wzajemne wsparcie, zaufanie, wspólne wzrastanie w zawodzie nauczyciela, radość tego wzrastania!
Jestem niesamowicie dumna z naszych uczniów – od przedszkola po liceum. Pokazaliście, jak każdego dnia i w różnych okolicznościach spontanicznie demonstrujecie cechy i postawy z Profilu Ucznia IB i czerpiecie radość z własnego rozwoju!
Szczególnie chcę podziękować rodzicom naszych podopiecznych, którzy znaleźli czas, żeby spotkać się z wizytatorami i nie szczędzili nam słów uznania!
Chciałabym też wyróżnić osoby, które w ciągu tych trzech dni wykazały się – w obliczu różnych nieprzewidzianych okoliczności, które często przytrafiają się w sytuacjach pełnej mobilizacji i napięcia – zaangażowaniem, oddaniem szkole, inteligentną inwencją i przytomnością umysłu. Są nimi – Renatka Dziura, Natalie Ogorek, Jola Borodzik, Renatka Słowińska, Olga Błesznowska, Ewa Domańska, Agnieszka Pączkowska, Kalina Jastrzębowska, Ewa Sołtysińska oraz panowie – Mirosław Izdebski (pracownik ochrony), Paweł Skalski (informatyk), Paweł Trzeciak (elektryk) i Piotr Szyposzyński (kierowca).
Bardzo dziękuję Justynce Płachcie za komfortowe i życzliwe wsparcie językowe!
Czterdzieści dziewięć lat pracuję w szkole. Z czego czternaście – byłam nauczycielką polskiego. Wtedy spełnienie dawały mi postępy moich uczniów, wspieranie ich w trudnych sytuacjach życiowych i jakość relacji z nimi.
Teraz – aż tyle czasu musiało upłynąć! – osiągnęłam spełnienie jako założycielka placówki edukacyjnej i jej dyrektor. Mam poczucie, że uczniowie naszej szkoły choć zawsze byli dobrze zaopiekowani, to jednak nigdy – aż tak, systemowo i skutecznie! Nigdy też nie panowały w „Monnecie” tak zdrowe, profesjonalne, wspólnotowe relacje między nauczycielami – co w naszej szerokości geograficznej nie jest łatwe do osiągnięcia! – oraz tak silnie przejawiające się dążenie do rozwoju zawodowego i doskonalenia swoich umiejętności oraz entuzjastyczne, kreatywne nastawienie do pracy! Obecny skład osobowy kadry pedagogicznej i kierowniczej jest zdecydowanie najlepszy w historii „Monneta”!
Są także osoby, które odeszły ze szkoły z powodu kariery naukowej, ale ich duch, wkład ich pracy i energia wciąż są odczuwalne. Myślę m.in. o Joli Choińskiej-Mice, Pawle Stępniu, Piotrze Wroczyńskim i o Sylwii Michorowskiej. Dobrze, że od września – po przerwie macierzyńskiej – wraca wspaniała nauczycielka i koordynatorka PYP – Aneta Borkowska. Jej energia była również obecna podczas wizytacji.
Myślę, że satysfakcję odczuwa Jurek. Zostały docenione rozwiązania techniczne i warunki do nauki oraz możliwości rozwijania pasji i zainteresowań, które dają trzy nasze siedziby. Także – nasza, moja i Jurka, zapobiegliwość, dotycząca bezpiecznej przyszłości szkoły po naszym odejściu.
Szkoła, która spoczywa na laurach, zastyga, przestaje się zmieniać i rozwijać – energetycznie umiera! Musimy być wiecznie w procesie zmiany! Czekają nas kolejne dynamiczne lata – radosnej, intensywnej transformacji i rozwoju! Podczas pracy z ewaluatorami zaczęliśmy już przemyśliwać sposoby uspójnienia trzech programów – PYP, MYP i DP. Będzie to wymagało wprowadzenia zmian organizacyjnych. Będziemy to czynić roztropnie i z dbałością o komfort naszych uczniów. Być może uda się nam w najbliższej przyszłości pozyskać kolejną siedzibę bardzo blisko obecnych… Wtedy warunki nauczania staną się jeszcze bardziej komfortowe.
Cieszmy się teraz z wizytacji, która właśnie się zakończyła! Potwierdziła ona moje intuicyjne, oparte jedynie na obserwacji przekonanie, że udało nam się osiągnąć coś absolutnie w szkolnictwie unikatowego – wysokie wyniki nauczania (na ogół 100% zdanych matur DP!) połączone z niemal terapeutycznym charakterem szkoły i ogromną troską o dobrostan i wszechstronny rozwój uczniów! W obecnej sytuacji geopolitycznej i popandemicznej uważam takie działania za priorytet, który powinien obowiązywać w każdej szkole!
Jestem dumna! Jestem szczęśliwa!
