ŻYCZENIA

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Z okazji Świąt i Nowego Roku składamy sobie różne życzenia. Najczęściej – szczęścia, zdrowia i pomyślności.

Oczywiście są czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu, a które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi lub nie, ale sądzę, że spora – może nawet większa – część odpowiedzialności za nasze poczucie satysfakcji z życia spoczywa w naszych rękach.

Uważam, że to poczucie satysfakcji jest bardzo związane z przeświadczeniem o naszej podmiotowości. O tym, że mamy wpływ na swoje życie, na życie bliskich, na kształt choćby nawet najmniejszej zewnętrznej rzeczywistości.

Życzę więc naszym Uczniom w 2018 roku jak największego poczucia podmiotowości. Mocnego przekonania, że sami wybrali drogę, którą podążają, że własnoręcznie kreują swoją teraźniejszość i przyszłość, świadomie kształtują swoją osobowość, swoje umiejętności i cele. Szkołę zaś postrzegają jako miejsce, które współtworzą, ze specyficznym klimatem, który daje poczucie bezpieczeństwa i codziennej radości, miejsce, w którym mogą realizować nie tylko swoje ambitne plany, ale także – pasje i wewnętrzne potrzeby, także – potrzebę wspólnoty.

Życzę Nauczycielom pewności, że zawód, który wykonują, pozwala im się przez cały czas rozwijać i przekraczać własne bariery. Mało tego – daje poczucie nieśmiertelności. Dając siebie uczniom, zostawiamy w nich cząstkę siebie – swoich myśli, swojej wrażliwości. Rozprzestrzeniamy się. Jesteśmy naprawdę wielcy. Jesteśmy „położnikami myśli”. Przejmuje nas obserwowanie zmian w uczniach, ich rozwoju, ich doroślenia. Cieszą narodziny samodzielnych uczniowskich wniosków, ciekawych hipotez i pomysłów. Jakaż radość, gdy czujemy, że myśl uczniowska szybuje wyżej od naszej! Że podąża w nieco innym, własnym kierunku!

Życzę Rodzicom dużo wiary w potencjał rozwojowy dziecka. Radości z obserwowania, jak dorośleje. Dumy z każdego jego zwycięstwa, nawet – najmniejszego! Pokory i odwagi wobec jego niekonwencjonalnych wyborów, bo przecież to właśnie one mogą wiązać się z przyszłym sukcesem. Utarte ścieżki nie zawsze są bezpieczne. Nie zawsze prowadzą do sukcesu i szczęścia. Życzę wyzwolenia z rutynowego/zwyczajowego/powszechnego narzekania, lęku, narzucania schematycznych rozwiązań i działań. Wiem już jako babcia, że miłość rodzicielska jest najtrudniejsza, pozbawiona dystansu, kompletnie ślepa. Tym bardziej życzę w tym zakresie oświecenia. Niech Państwa dzieciom będzie łatwiej, mądrzej, sensowniej!

Wszystkim nam życzę, byśmy mieli pewność, że świadomie czynimy jedynie dobro – sobie, najbliższym, otoczeniu, Polsce, światu, zwierzętom, roślinom, planecie. I że bez nas świat byłby jednak odrobinę gorszy.

Leave a Reply