Sportowy duch

Czasem pojawia się nadmiar spraw do załatwienia, ciśnienie problemów – nawet nie największych, ale wielu naraz, męczący trening cierpliwości w oczekiwaniu na przykład na pieczątki bardzo ważne. A pod koniec tygodnia nadchodzi dramatyczna wiadomość o tragedii małego chłopca. I nawet

Czytaj dalej

KOZIOŁ 2014

ŚMIERĆ HRABIEGO I KRADZIEŻ W MUZEUM albo OSKAR NA TACZKACH czyli WIEJSKIE DETEKTYWISTYCZNE OPOWIEŚCI DZIWNEJ TRESCI BY UCZNIOWIE MONNET INTERNATIONAL SCHOOL Kozłowy tygielek kreatywności i poczucia humoru, połączony z naukowym fieldwork’iem, rozgrzał się w tym roku do czerwoności. Pomysłodawcami formuły

Czytaj dalej

Roztoczańskie radości

Od dziesięciu lat część wakacji spędzamy na Roztoczu. Powietrze tu pachnie miodnymi kwiatuszkami. Gdzie nie spojrzeć, natura tworzy pejzaże-obrazy-dzieła sztuki. Wyniosłe nawłocie, dziewanny, skromne rumianki, krwawniki, chabry, wyraziste maki, błękitna cykoria podróżnik i inne, których nazw nie pamiętam, na tle

Czytaj dalej

JESZCZE NIE KONIEC ŚWIATA

Czasami mam wrażenie, że świat się kończy…. Często to słyszę… Czasami sama mówię… Zwłaszcza, gdy zdarzy mi się oglądać telewizję, przeglądać prasę codzienną lub tygodniki. Ostatnio podczas rady pedagogicznej – gdy trzy godziny zastanawialiśmy się nad zapisami w statucie szkoły.

Czytaj dalej

Miły przypadek

Robiąc zakupy,  jak zwykle – w biegu, na fali emocji, związanych ze zbliżającą się siedemdziesiątą rocznicą Powstania Warszawskiego i po obejrzeniu filmu „Powstanie Warszawskie” kupiłam książkę „Dziewczyny z Powstania. Prawdziwe historie”. Dopiero w domu, w łóżku, zabierając się do lektury,

Czytaj dalej

Eksplozja kreatywności

Dzisiejszy uliczny happening Literacka Mapa Warszawy poświęcony był twórczości powstańczej w związku z przypadającą w tym roku okrągłą rocznicą Powstania Warszawskiego. Monnet International School miała w tym roku wyjątkowo ciekawe pomysły. Uczniowie działali w dwóch miejscach – gimnazjaliści w Pasażu

Czytaj dalej

4 czerwca

Trudno uwierzyć w to, co przytrafiło się mojemu pokoleniu. Nikt z nas nie marzył, że jest to możliwe, choć spora część o to walczyła. Jestem mało stadna. Jedyna organizacja, do której należałam, to „Solidarność” lat osiemdziesiątych. W gronie rady pedagogicznej

Czytaj dalej