WILKOŃ, DON KICHOT, PAN TADEUSZ I HORYNIECKIE JERZYKI

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

   Tweet   Rok temu, wiedząc o zbliżającym się remoncie budynku, który był miejscem gniazdowania wielu jerzyków, napisałam do horynieckiego wójta maila. Poddałam mu w nim pomysł wybudowania w Horyńcu wieży lęgowej dla tych ptaków. Wójt jak to wójt – nie odpisał. Kiedy w tym roku przyjechaliśmy do Horyńca, przywitał nas pięknie odnowiony budynek sanatorium i … dojmujący brak jerzyków. Zrobiło się smutno… Za to życie kulturalne niesłychanie się wzbogaciło. Oprócz wspaniałych koncertów, organizowanych w okolicznych cerkiewkach, Festiwalu Dziedzictwa Kresów, powstała nowa inicjatywa założyciela Czułego Barbarzyńcy Tomasza Brzozowskiego (swoją drogą – jak on tutaj trafił?) – Teatralny Zdrój. W jej ramach – warsztaty,

Continue reading »

1 SIERPNIA

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

   Tweet   Data, która zmusza do zatrzymania się, zastanowienia, wspomnień… A wokół – szum medialny: czemu wybuchło, w czyim interesie, lepiej, żeby w lipcu, lepiej, żeby w ogóle, a dowódcy to bohaterowie czy mordercy, zbrodniarze, którzy lekkomyślnie zgotowali ludności Warszawy hekatombę. I tak w kółko, jak co roku… Dla mnie to przede wszystkim rodzinne historie i myślenie – i tak nazbyt częste – o cioci Jance, która niańczyła mnie 9 lat, żołnierzu AK, łączniczce w powstaniu warszawskim. Ta wilga, którą słyszałam kilka dni temu… I ta cała przyroda tak dla mnie ważna… Wypatrywanie czajki w Kątach Rybackich… Obserwowanie w Horyńcu bocianów, dzięciołów,

Continue reading »